• Wpisów: 46
  • Średnio co: 14 dni
  • Ostatni wpis: 92 dni temu, 19:08
  • Licznik odwiedzin: 884 / 671 dni
 
krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: miała być głodówka.
skończyło się dwoma dniami napadów i wymiotów.
czuję tak silną potrzebę wzięcia tabletek na przeczyszczenie, że głowa mała.
wiem, że nie mogę.
mam bana na przeczyszczacze, bo ostatnim razem prawie zeszłam z tego świata z ich powodu...
nie wolno mi.
wywoływanie torsji poszło jak z płatka- nie wyszłam z wprawy grzebania paluchami w gardle.
wszystko wyszło.
prawie.
jestem na siebie zła i zdołowana, a jak patrzę na tego bloga, chce mi się płakać jeszcze bardziej.
cele, których osiągnięcie z każdym dniem się oddala, a ja nie jestem w stanie nadgonić gubienia kilogramów.
pierwszym i najważniejszym celem było dla mnie osiągnięcie wagi 58kg, więc dlaczego nagle zaczęłam tak się spieszyć do tych 52-53kg?

za niecałe dwa tygodnie wyprowadzam się z domu rodzinnego i idę na swoje.
oczywiście, nie sama.
chyba przeraża mnie fakt, że przy partnerze będę musiała jeść (a już na pewno będę musiała zapomnieć o głodówkach) i nie schudnę do wymarzonej wagi.
kocham go najmocniej na świecie i nie chcę go okłamywać w tak ważnej dla mnie sprawie, jak jedzenie i waga.
u rodziców już od wielu lat mam wszystko obcykane i nikt nie zwraca uwagi na mój talerz lub jego absolutny brak, a w nowym otoczeniu i nowej dla mnie sytuacji wszystko to się zmieni.
wyjdę ze strefy komfortu...
muszę się ukarać trzema dniami głodówki.
nie mogę jeść.
nie mogę jeść.
nic.
potem chcę wrócić do jednego ciepłego posiłku składającego się z gotowanych warzyw/kasz/mięsa oraz herbat i ziół.
ponieważ podczas przeprowadzki jak i jakiś czas po niej, nie będę miała wagi kuchennej i (o zgrozo!) łazienkowej, będę musiała wszystko wyliczać na łyżki i przysłowiowe ‚oko’. tabele kaloryczne i kalkulatory mam w głowie, ale muszę przede wszystkim myśleć o zdrowiu.
chciałabym chudnąć kilogram tygodniowo, ale jeśli będę to robić wolniej, np. 0,5kg, to też dam radę, prawda?
chciałabym, aby ktoś mnie teraz przytulił i powiedział ‚rozumiem Cię’, ale wokół mnie, niema nikogo z takim problemem...
c h a o s .
s ł o w o t o k .
p u s t k a .

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    Zgadzam się z LittlePlan i dodatkowo absolutnie nie bierz tabletek! Trzymaj się kochana, no i pamiętaj, że żeby chudnąć trzeba jeść :)
     
  •  
     
    Nie każ się głodówką, znowu będzie napad i wymioty, a tego nie chcemy ;) brzydko pachnie z buzi i zęby się od tego mogą psuć. Ustal sobie wagę 52 kg niżej nie schodź :) dasz radę, jestem z Tobą <3